NUMER 1

WIOSNA - LATO 2001


 

Poznajcie swojego nowego kolegę: nazywa się Józef i ma 7 lat. Ma Mamę, Tatę, Rodzeństwo. Ma też swoją Panią, Koleżanki i Kolegów. Józef rośnie i poznaje otaczający świat. Może odkrył coś, czego nie znamy? Może jego odkrycia przypomną nam nasze własne, bezcenne spostrzeżenia?

Na podwórku jest wiele ciekawych miejsc. Dorośli nie mogą wszystkiego zobaczyć, bo ich oczy są za wysoko. Józef jest mały i dlatego łatwo odróżnia idącego żuka od kamyka. Dorosłym jest trudniej – nie widzą, że na ścieżce do komórki mrówki zbudowały mrowisko. Józef podejrzewa, że z wiekiem zanika ludziom nie tylko wzrok ale również węch. Gdyby dorośli czuli po deszczu zapach dżdżownic wychodzących na chodnik, to pewnie uważaliby, żeby ich nie podeptać. Teraz jednak jest zima i nawet gdy nie ma śniegu, Józef nie spotyka dżdżownic. Pewnie śpią gdzieś ukryte w swoich małych norkach pod ziemią..

Niedawno, gdy Mama wróciła z piwniczki powiedziała, że chyba są w niej szczury, bo coś dziwnie piszczy. Tata ubrał się jak rycerz, wziął łopatę i poszedł sprawdzić, ale niczego nie znalazł. Żadne z Dzieci nie widziało jeszcze żywego szczura. Józef i jego Starszy Brat wybrali się więc, wyposażeni w latarkę, zobaczyć to dziwne zwierzę. Rzeczywiście, zaraz za drzwiami usłyszeli syczenie. Na suficie siedziało dwanaście dużych motyli. Znowu syk – to z półki. Spojrzeli w górę: przy słoikach leżało coś małego, czarnego i płaskiego. Nietoperz – powiedział Starszy Brat. Józef uważnie przyglądał się śmiesznej mordce z małymi oczkami i dużymi uszami. Nietoperz wyglądał na znacznie mniejszego od tego, którego widział latającego w kościele. Myślał wtedy, że to aniołek. Nagle nietoperz otworzył pyszczek i groźnie zasyczał, pokazując cienkie jak igiełki zęby. Uniósł się trochę do góry na swoich skrzydełkach z pazurkami. Gdy po paru dniach Józef przyszedł odwiedzić swojego nowego znajomego, w piwnicy panowała cisza. Nietoperza nie było na swoim miejscu! Czy ktoś go ukradł? Nie – tym razem siedział wśród motyli na suficie. Po kolejnych odwiedzinach Józef doszedł do wniosku, że nietoperz zjada te śpiące motyle – było ich za każdym razem coraz mniej.

 

-          Mamusiu! Pająk zjadł moją muchę!

-          Nieprawda, to ja znalazłam tą muchę – upiera się Siostra.

-          No, dobrze – mówi Józef – na drugi raz przynoś muchy swojemu pająkowi, temu za biurkiem, bo jeszcze ci umrze z głodu. A pająk przy oknie jest mój, i to, co je, też jest moje!

AB

   

* Puszczyk z Puszczy Białowieskiej

PUSZCZYKOWE

WIEŚCI

* Niezwykła Puszcza

 

* Z wizytą w Białowieskim Parku Narodowym

 

* Łuczyna

   

ABC

OBSERWATORA

PRZYRODY

   

* Puszczyk

* Z przyrodą na Ty

   

LEGENDY,

GAWĘDY,

WIERSZE

   

Z GŁOWY MĄDREJ SOWY

 

 

RUSZ GŁOWĄ

 

PUSZCZYKOWA GALERIA

   

Napisz do "Puszczyka"

   
 

Adres redakcji:

Białowieski Park Narodowy

Ośrodek Edukacji Przyrodniczej

17-230 Białowieża

Park Pałacowy 5

z dopiskiem "PUSZCZYK"

tel. (0 prefix 85) 68 12 756


Powrót do strony

Białowieskiego

Parku Narodowego

 

Witryna przygotowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej


Białowieski  Park  Narodowy