NUMER 2

JESIEŃ 2001


“Kubuś Puchatek usiadł sobie pod tym dębem, podparł głowę na łapkach, i zaczął rozmyślać... Jeśli słyszę bzykanie, to znaczy, że ktoś bzyka, a jedyny powód bzykania, jaki ja znam, to ten, że się jest pszczołą.
- A jedyny powód, żeby być pszczołą, to ten, żeby robić miód.
Po czym wstał i powiedział: - A jedyny powód robienia miodu to ten, żebym ja go jadł.
- I zaczął włazić na drzewo...”

A. A. Milne - “Kubuś Puchatek"

 

Nie tylko Kubuś Puchatek, nasz bajkowy bohater jest amatorem miodu, który produkują pszczoły z nektaru kwiatowego i spadzi (pszczoły - robotnice gromadzą go w komórkach plastra jako zapas pokarmowy).

Ten cenny dar natury jest przysmakiem wielu zwierząt, a także człowieka. Nasi przodkowie nauczyli się korzystać z produktów pszczelich już w odległych czasach. Opanowali nawet trudną sztukę hodowli pszczół.

Prymitywną formą hodowli pszczół było bartnictwo. Pierwsze ślady zainteresowania człowieka miodem i pszczołami pochodzą aż sprzed 12 tysięcy lat. Są to malowidła skalne odnalezione w pieczarze Arane, w Hiszpanii.

W dawnych czasach pszczoły otaczano szacunkiem, oddawano im boską cześć, a miód traktowano jako pokarm bogów. Słowianie spożywali go po uroczystościach ofiarnych na cześć bogini życia i szczęścia - Żywii.

W najbliższych nam okolicach, również trudniono się bartnictwem. Najstarsze barcie na terenie Puszczy Białowieskiej zakładano już 500 lat temu. Dawni Pszczelarze oznaczali swoje barcie znakami. Znak taki, nazywany “ciosnem", był symbolem danego rodu bartnego. Wycinano go wysoko na drzewie. Bartnicze rody przyrządzały mieszanki ziół do “zanęcania" czyli przywabiania pszczół. Przepisy tych mieszanek były strzeżone tajemnicą przed innymi rodami. Barcie zakładano najczęściej w sosnach, rzadziej w dębach i świerkach.

Jak wyglądała prapuszczańska barć? Początkowo była to naturalna dziupla w drzewie, w której pszczoły zakładały gniazdo . Później ludzie nauczyli się dłubać w drzewach większe otwory, czyli “dziać" barcie. Zadanie takie wymagało wielkiej umiejętności i siły bartnika. Musiał on wspiąć się na drzewo, na wysokość od kilku do kilkunastu metrów. Miejsce jego pracy znajdowało się często aż kilkanaście kilometrów od domu, dlatego nie zabierał ze sobą drabiny. Wspinając się na drzewo, pomagał sobie specjalnymi sznurami, plecionymi z łyka i konopii, nazywanymi “leziwem". Gdy bartnik szczęśliwie dotarł do barci, zasiadał na specjalnej “ławce" z lipowego drewna, którą w czasie wspinaczki miał umocowaną na plecach.

Barć zamykano przy pomocy płaskiego kawałka drewna - ,,płaszki'', zaopatrzonej w otwór wlotowy dla pszczół. Dodatkowym zabezpieczeniem barci przed małymi drapieżnikami, a także zimowymi chłodami był tzw. śniot. Zabezpieczenie owo wykonywano z dębowego, podłużnie rozciętego kołka z prostokątnymi otworami do zawieszania na hakach, czyli “kluczach". Natomiast niedźwiedź, którego przysmakiem jest miód, często spotykał przeszkodę w postci “samobitni". Był to ciężki, dębowy kloc, długości około 1.5 metra, zawieszony tak, że zasłaniał otwór barci. Gdy łakomy miś próbował odepchnąć kłodę, wykonywała ona wahadłowe ruchy uderzając zwierzę. Biedny łakomczuch spadał z drzewa wprost na wbite w ziemię, zaostrzone, dębowe koły.

Jeśli przygoda nie kończyła się skutkiem najtragiczniejszym dla misia, wychodził z owej opresji mocno pokaleczony.

Jak wyglądał strój bartnika? Bartnicy ubierali się w kurtki z kraciastego płótna nazywane “świtnem". Na nogi nakładali "nohawice", czyli spodnie z kraciastego materiału. Były to czasy, kiedy w butach chodzili tylko bardzo bogaci, ludzie.

Bartnicy zakładali na stopy uplecione z łyka lipowego, obuwie nazywane ,,postołami'' lub ,,łapciami''. Ważnym elementem stroju bartnika była czapka z daszkiem, do której mocowano lnianą chustę, służącą do ochrony głowy przed atakami pszczół.

Koniec wieku XIX był czasem zmierzchu bartnictwa w Puszczy Białowieskiej. Stało się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, bartnikom zakazano wstępu do lasu i zakładania nowych barci. Z drugiej jednak strony, o wiele korzystniej i wygodniej było założyć pasiekę koło swojego domu i mieć stałe baczenie na jej mieszkanki. Tak więc bartnictwo zastąpiono pszczelarstwem.

Dziś nieliczne już drzewa bartne (ze śladami po barciach) przypominają nam bogatą historię bartnictwa w Puszczy Białowieskiej.

Jeżeli wiecie, gdzie takie drzewa występują napiszcie do nas.

HS

   

* "Puszczyk" po raz drugi - jesień w przyrodzie

 

PUSZCZYKOWE

WIEŚCI

* Nasze symbole - żubr i panda

 

* Jesień - czas zmian

 

* Bartne opowieści

   

ABC

OBSERWATORA

PRZYRODY

   

* Jesienne gody

* Z przyrodą na Ty

   

LEGENDY,

GAWĘDY,

WIERSZE

   

Z GŁOWY MĄDREJ SOWY

 

 

RUSZ GŁOWĄ

 

PUSZCZYKOWA GALERIA

   

Napisz do "Puszczyka"

   
 

Adres redakcji:

Białowieski Park Narodowy

Ośrodek Edukacji Przyrodniczej

17-230 Białowieża

Park Pałacowy 5

z dopiskiem "PUSZCZYK"

tel. (0 prefix 85) 68 12 756


Powrót do strony

Białowieskiego

Parku Narodowego

 

Witryna przygotowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej


Białowieski  Park  Narodowy