NUMER 9

LATO - JESIEŃ 2004


Zgodnie z obietnicą zamieszczamy dalszą część opowiadania o losach żubrzycy Polarki. Przypominamy, że gawędę tą autorka zasłyszała z opowieści Pana Zbyszka Krasińskiego – doktora weterynarii, który od ponad 30 lat opiekuje się żubrami żyjącymi w Białowieskim Parku Narodowym.

Polarka była już w niezłej formie. Doskonale opanowała technikę picia mleka z butelki. Nie, nie z takiej butelki, z jakiej piją maluchy. Do jej karmienia używano butelki półlitrowej, którą trzeba było napełniać kilka razy, by zaspokoić rosnący apetyt rekonwalescentki. Polarka jadła też niewielkie ilości siana. Chory żubrCiągle jednak, mimo bardzo intensywnego leczenia i troskliwej opieki, nie wstawała. Po kilku dniach pobytu w Białowieży bardzo się rozchorowała, miała dużą gorączkę. Zapalenie płuc trafia się nie tylko ludziom. Pan Zbyszek zastosował silnie działające leki. Poskutkowały – po trzech dniach temperatura wróciła do normy. Ulubienica pracowników parku była uratowana. Bardzo chciała wstać. Po wielokrotnych, uporczywych próbach udało się!

Wyobrażasz sobie, jak wielka była radość opiekunów, którzy chuchali i dmuchali na małą żubrzycę jak na dziecko. Wreszcie mieli dowód, że ich trud nie poszedł na marne. Polarka wytrzymała wprawdzie tylko pół godziny na drżących nogach, ale stała! I od tamtej pory już regularnie wstawała do karmienia, a po tygodniu wyszła na pierwszy po długiej chorobie spacer.

Szybko wracała do formy. Do jej jadłospisu wprowadzono płatki owsiane. Miała nie żubrzy, ale wilczy apetyt. Wiesz, jak dużo jadła? Na jeden posiłek dostawała 3 litry mleka, pół kilograma płatków owsianych i pół kilograma specjalnej mieszanki dla cieląt. Jeśli nalewanie kolejnej porcji mleka trwało zbyt długo – żarłoczny zwierzak bardzo się niecierpliwił. Uderzał głową karmiącego domagając się rychłej dokładki. Podobnie zachowują się młode żubry na wolności – uderzają głową w wymię matki, prosząc na swój żubrzy sposób „daj mi jeszcze”.

Wczesną wiosną niesforne stworzenie spłatało opiekunom nie lada psikusa. Chyba znudziło się jej przebywanie na doskonale znanym podwórku – postanowiła więc sprawdzić, co jest za płotem. Ponieważ furtka była zamknięta, wlazła na kupę siana leżącą przy płocie,Ucieczka żubra przedostała się przez ogrodzenie i poszła w świat. Do Pana Krasińskiego przybiegł mały sąsiad Marcin i przejęty zawołał: „Proszę Pana, żubr chodzi przy garażach!”. I rzeczywiście – przy garażach stała zagubiona i zdezorientowana Polarka. Nie wyglądała na zadowoloną z wycieczki. Na widok Pana Zbyszka, słysząc też i poznając jego głos – posłusznie powędrowała za opiekunem do domu. Ale oto na drodze pojawił się obcy człowiek. Polarka nagle stanęła, pochyliła głowę i charakterystycznie wygięła ogon w fajkę – przyjęła pozycję bojową. Jednak nie zaatakowała i też bez przeszkód wróciła do zagrody. Ponieważ następnego dnia ciekawy świata zwierzak urządził podobną eskapadę, trzeba było przenieść siano jak najdalej od płotu.

Polarka doskonale znała swoich opiekunów. Towarzyszyła im we wszystkich zajęciach na podwórku. Słysząc znajome głosy zaczynała chruczeć (psy szczekają, koty miauczą, a żubry chruczą) domagając się mleka. A mleko bardzo lubiła, pijąc je przymykała oczy z rozkoszy. Pijała niewiele wody. Z pięciolitrowego garnka w ciągu dnia ubywało jej mało. Czasem wywracała garnek w złości, że jest w nim woda, a nie mleko. Złościła się również, gdy do jej zagrody ktoś wszedł bez butelki. Manifestowała swoje niezadowolenie: trącała przybysza głową, próbowała nawet lekko pchnąć go rogiem. Nigdy jednak nie zrobiła nikomu krzywdy. Może dlatego, że jej rogi miały wówczas tylko 3 cm długości, a może tylko żartowała…

Ale o tym, jakie były dalsze przygody Polarki dowiecie się w kolejnym numerze „Puszczyka”.

EJ

Polarka

 

 

 

 

 

   

* Zapowiedź jesieni

 

PUSZCZYKOWE

WIEŚCI

* Konkurs o żubrze rozstrzygnięty

* Jak ratowano żubry

* To warto przeczytać ...

* Jak żyje się bocianom w Polsce

   

ABC

OBSERWATORA

PRZYRODY

   

* Tajemnice rzęsorków

* Barwy, smaki i zapachy lata

* Paleta barw jesieni

   

Z KUFERKA

BABUNI

   
* Dlaczego zioła trzeba zbierać przy pełni księżyca, czyli o zielniku białowieskim

* Pocztówki z żubrem

* O żubrze w Zwierzyńcu

   

LEGENDY,

GAWĘDY,

WIERSZE

   

* Listy

* Polarka - oswojony żubr

* Nocny łowca

* Kącik literacki

   

RUSZ GŁOWĄ

   

Z GŁOWY MĄDREJ SOWY

   

PUSZCZYKOWA GALERIA

   

Napisz do "Puszczyka"


K s i ę g a   G o ś c i

   

zobacz księgę gości

dopisz się do księgi

Zapraszamy
do wpisywania się
do "Księgi gości"

 

Adres redakcji:

Białowieski Park Narodowy

Ośrodek Edukacji Przyrodniczej

17-230 Białowieża

Park Pałacowy 5

z dopiskiem "PUSZCZYK"

tel. (0 prefix 85) 68 12 756


Powrót do strony

Białowieskiego

Parku Narodowego

   

Witryna przygotowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej


Białowieski  Park  Narodowy