|
NUMER 7 JESIEŃ 2003 |
|
|||||||||
|
W poprzednim numerze „Puszczyka” poznaliśmy bardzo interesujące „Legendy Lasu Ladzkiego”, jakie nadesłał nam Tomek Zabrocki. W sferze legend pozostajemy wciąż w gminie Czyże, gdyż chciałbym Wam opowiedzieć historię powstania nazwy wsi leżącej w tej gminie. Wieś Morze, gdyż to o niej będzie mowa, powstała w XVI w. w okresie tzw. „pomiary włócznej”, o której pisaliśmy w „Puszczyku” nr 4, ale skąd się wzięła ta dziwna nazwa? Legenda wiąże to z pewnym zjawiskiem przyrodniczym, jakim są wędrówki ptaków, ale po kolei.
Dawno, dawno temu, wiosną i jesienią w pobliżu wsi, która nie miała jeszcze nazwy, tworzyły się na przyległych łąkach wielkie rozlewiska. Całe stada ptactwa wodnego, różne gatunki gęsi i kaczek, zatrzymywały się tam na odpoczynek i żerowisko. Pewnego razu jeden z chłopców mieszkających we wsi w pobliżu znalazł bardzo dziwnego ptaka. Jeszcze nigdy w życiu nie widział nic podobnego. Było to ptaszysko sporych rozmiarów. Miało palce nóg spięte błoną pławną, zupełnie jak kaczka, jednak kaczką z całą pewnością nie było, chociażby ze względu na wąski, ostry dziób. Nogi wyrastały mu niemalże z ogona, przez co zupełnie nie nadawały się do chodzenia. Ptak mógł jedynie odpychać się nimi sunąc brzuchem po ziemi. Poza dziwnym wyglądem sprawiał wrażenie silnego i zupełnie zdrowego, jednak z jakichś przyczyn nie potrafił wzbić się w powietrze.
Znalezisko tak zaintrygowało chłopca, że postanowił pokazać
dziwoląga mądremu starcowi, który mieszkał w ich wsi. Starzec obejrzał go
dokładnie, pogładził w skupieniu swą długą, siwą brodę i oznajmił, że
znaleziony przez chłopca skrzydlaty stwór, jest ptakiem morskim i wzbić się w
powietrze potrafi jedynie z wody. Następnie polecił zdumionemu dziecku zanieść
ptaka nad rozciągające się za wsią rozlewiska i puścić go na wodę. Chłopiec
posłuchał rady starca i jakież było jego zdziwienie, gdy ptak, po wykonaniu na
wodzie długiego rozbiegu, wzbił się w powietrze i odleciał. Wieść o morskich ptakach odwiedzających rozlewiska wokół wsi rozniosła się po okolicy i wkrótce wieś zaczęto nazywać Morze. Tyle mówi legenda, lecz ptaki, o których opowiada istnieją naprawdę i zwą się nurami. Obecnie nie gnieżdżą się na terenie naszego kraju. W okresie przelotów najłatwiej jest je spotkać na wybrzeżu, rzadziej w głębi lądu. Wprawne oko obserwatora uzbrojonego w lornetkę na jesiennym niebie może dostrzec przelatujące wysoko nad naszą Puszczą lub terenami przyległymi duże ptaki z wyciągniętą mocno szyją i nogami. Nury nie potrafią wzbić się do lotu z płaskiego lądu, więc nie mogą zatrzymywać się u nas na odpoczynek, gdyż nie ma już dużych wiosennych i jesiennych rozlewisk w pobliżu Morza, ani też w innych częściach naszego regionu. Jedynym miejscem, gdzie przy odrobinie szczęścia możemy je spotkać na wodzie, jest zbiornik Siemianówka. Pojawiają się tam nury czarnoszyje i rdzawoszyje.
W zbiorach Muzeum Przyrodniczo - Leśnego Białowieskiego
Parku ArG |
||||||||||
|
|
||||||||||
|
|
PUSZCZYKOWE WIEŚCI |
|||||||||
|
|
||||||||||
|
|
ABC OBSERWATORA PRZYRODY |
|||||||||
|
* Żubrze obiadki i chodzenie na randki
* Drzewa i grzyby - spółka z pełną odpowiedzialnością
|
||||||||||
|
|
Z KUFERKA BABUNI |
|||||||||
| * Dlaczego czynimy porządki, czyli o czym myśli miotła stojąca w kącie | ||||||||||
|
|
LEGENDY, GAWĘDY, WIERSZE |
|||||||||
|
* Skąd się wzięło Morze na skraju Puszczy Białowieskiej
|
||||||||||
|
|
||||||||||
|
|
||||||||||
|
|
||||||||||
|
Księga Gości |
||||||||||
|
Komentarze |
||||||||||
|
Adres redakcji: Białowieski Park Narodowy Ośrodek Edukacji Przyrodniczej 17-230 Białowieża Park Pałacowy 5 z dopiskiem "PUSZCZYK" tel. (0 prefix 85) 68 12 756 |
||||||||||
![]() |
||||||||||
Białowieski Park Narodowy