NUMER 4

JESIEŃ 2002


Kochani, czy zauważyliście, że wiele wiosek w okolicach Puszczy Białowieskiej wygląda identycznie? W prawie wszystkich miejscowościach domy ustawione stoją równiutko jak w szeregu: jeden obok drugiego, krótszym bokiem do drogi. Wiele z nich jest z drewna. Często wejścia do nich są z tej samej strony.  Mało tego: działki, na jakich stoją domy też są do siebie podobne: wszystkie mają kształt długiego, wąskiego prostokąta.

Niecodzienny to widok, gdy porówna się je z innymi wioskami w Polsce. Można by rzec, że tam każda wioska, dom jest inny, a u nas wszystko takie same... Czy to znaczy, że Waszym dziadom, pradziadom, na przykład w Orzeszkowie, Dubiczach, Lewkowie zabrakło fantazji, żeby budować różne domostwa?

Skąd to wszystko się wzięło? Ano, z bardzo odległej przeszłości, gdy Polską rządzili jeszcze królowie z dynastii Jagiellonów. Do jednego z nich, Zygmunta I przyjechała z Włoch młoda, 24-letnia narzeczona: księżniczka Bona Sforza.  Wszystko ją u nas zadziwiało: i to, że musi wyjść za mąż za 51-leniego pana młodego (pewnie dlatego króla nazwano Starym, bo przecież nie z powodu tego, że władał państwem do 81 roku życia), i to, że nie jemy ani sałaty, ani marchewki, ani nie znamy przypraw, także i to, że nasze wioski wyglądają jak dziury w żółtym serze: w wielkim bałaganie rozrzucone są po okolicy i nikt nie wie, ile ich jest.

Jak tu policzyć ilu tu mieszka ludzi, ile mają ziemi - zastanawiała się. Na koniec uradziła: każe uczonym w liczeniu i piśmie wszystkie grunty w Wielkim Księstwie Litewskim należące do króla pomierzyć, policzyć i spisać; a ludziom, którzy w owych miejscowościach żyli, na nowo, według planów, domostwa pobudować. Pragnęła tej wiedzy nie tylko z zamiłowania do porządku ... Chciała wiedzieć czy jej mąż jest bogaty, czy też bardzo bogaty. Wiedząc jakim obszarem włada i ilu ludzi mu służy mogła obliczyć ile pieniędzy i dóbr wpłynie na ich królewski stół z racji podatku (czy pamiętacie, że teren Puszczy Białowieskiej należał do dóbr stołowych - czyli osobistych dóbr króla? To dlatego Bona mogła wszystko, co stąd otrzymywała wykorzystywać na potrzeby dworu).

To przemierzanie Litwy nazwano pomiarą włóczną, nie dlatego, że królewscy urzędnicy włóczyli się po okolicy wolno mierząc ziemie (to prawda, że reforma zajęła im kilkadziesiąt lat!!!), a od słowa włóka, które określało ilość ziemi. Jedna włóka równa była 30-33 morgom, jedna morga to dzisiejsze 0,60 hektara.

Stąd mamy wsie jak spod igły: prościutkie, równiutkie i domy w nich grzecznie szeregiem wzdłuż ulicy ustawione. Dlatego taki rodzaj wsi nazywamy szeregówką

 

Co w tym wszystkim jest zagadką? Dlaczego przodkom Waszym tak przypadł do gustu nowy porządek przestrzeni, że przez kilkaset lat pozostali mu wierni stawiając w taki sam sposób domy, nawet wtedy, gdy już nie musieli? Może wiedzieli, że tylko oni i tylko w ten sposób zachowają ślady po najstarszej reformie rolnej w tej części Europy.

 EMK

 

   

* Wakacje już za nami

 

* Propozycje „Puszczyka”

PUSZCZYKOWE

WIEŚCI

* Letnie warsztaty przyrodnicze

 

* Grzyby - cuda i dziwy

   

ABC

OBSERWATORA

PRZYRODY

   

* Letnie obowiązki zwierząt

* Odloty ptaków

 

* Dlaczego jesienią opadają liście

 

* Dziwne mieszkanie

   

Z KUFERKA

BABUNI

   
* Po co wieś ustawiono
w szeregu?
   

LEGENDY,

GAWĘDY,

WIERSZE

   

* Przygoda Profesora Karpińskiego  ”Latające wiewiórki”

 

* Wiersze o jesieni

   

RUSZ GŁOWĄ

   

Z GŁOWY MĄDREJ SOWY

   

PUSZCZYKOWA GALERIA

   

DODATEK DO GAZETKI

Konkurs wiedzy o Naszym Parku Narodowym - część II

   

Napisz do "Puszczyka"

   
 

Adres redakcji:

Białowieski Park Narodowy

Ośrodek Edukacji Przyrodniczej

17-230 Białowieża

Park Pałacowy 5

z dopiskiem "PUSZCZYK"

tel. (0 prefix 85) 68 12 756


Powrót do strony

Białowieskiego

Parku Narodowego

 

Witryna przygotowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej


Białowieski  Park  Narodowy